W jaki sposób dopasować suplementy dla dziecka, aby były skuteczne i nie zagrażały zdrowiu malucha?
Przyjęło się, że suplementy diety dla dzieci mają za zadanie wyrównać niedobór składników odżywczych, wzmocnić odporność i kości, a także poprawić koncentrację. Specjalnie dla maluchów udostępniono różne formy suplementów, a wszystko po to, by je chętnie przyjmowały. Dlatego też można je nabyć w formie syropów, lizaków, cukierków, saszetek oraz żelek. Czy faktycznie są one potrzebne dziecku? Czy ich podawanie maluchom ma jakiś sens?
Jak często można stosować preparaty witaminowe dla dzieci?
Naukowcy w Polsce przeprowadzili badania i na ich podstawie podali, że co siódmemu dziecku w wieku 0-18 lat rodzice podają suplement diety dla dzieci. W grupie najmłodszych do trzeciego roku życia zażywa je co trzecie dziecko, a w grupie 4-6 lat – co piąte, co stanowi 22% ogółu dzieci w tej grupie. Ważne jest również to, że preparaty witaminowo-mineralne serwuje się zdrowym maluchom,, u których nie ma widocznych symptomów zbyt małej ilości składników odżywczych. Dowodzą tego następne analizy, w których 23% przepytywanych rodziców potwierdziło, że systematycznie, po kilka razy w ciągu tygodnia podaje zdrowemu maluchowi preparaty, natomiast 53% wskazało, że również to robi, ale już z mniejszą częstotliwością. Wśród najczęściej stosowanych preparatów prym wiedzie tran. Jednak rodzice „szprycują” swoje pociechy także preparatami multiwitaminowymi, a przy przeziębieniu – witaminą C w formie tabletek. Niewielki procent rodziców wskazał, że w okresie jesienno-zimowym serwowali im także witaminę D.
Specjaliści nie mają zbyt dobrej opinii na temat „szprycowania” dzieci suplementów w sytuacji, gdy nie zachodzi taka potrzeba i nie jest to zalecane przez lekarza. W szczególności dotyczy to maluchów, którzy nie ukończyli szóstego roku życia. Rodzice nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że zbyt duża ilość witamin może nieść ze sobą bardzo nieprzyjemne skutki w późniejszym wieku. Swoimi czynami mogą doprowadzić do tego, że u dziecka pojawi się na przykład zachwianie naturalnej odporności.
Kiedy powinno się podawać maluchom suplementy dla dzieci?
Odpowiednie dobrane suplementy diety dają szansę, by uzupełnić składniki odżywcze w przypadkach, gdy u dziecka zostanie stwierdzony ich zbyt mała ilość. Również zalecane jest podawanie suplementów maluchom, gdy zaliczają się do grupy objętych ryzykiem niedoboru. Postawienie diagnozy jednak leży w geście i lekarza, nie rodziców. Warto o tym pamiętać. Jeśli lekarz uzna, że dziecko wymaga suplementacji witaminowej, wówczas rodzice powinni ściśle przestrzegać jego wskazówek. Nie wolno podawać dodatkowych preparatów, a nawet jeśli rodzice chcieliby wykorzystać inne witaminy i minerały, to powinni najpierw skonsultować się z pediatrą. Co ważne, niepoprawne jest sięganie po preparaty dla dzieci pod wpływem impulsu, na przykład pod wpływem reklamy, która właśnie została wyemitowana w telewizji. Niektórzy rodzice nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że niektóre suplementy stanowią dla ich maluchów zagrożenie. Szczególną ostrożność należy zachować przy witaminowych cukierkach, żelkach oraz lizakach, czyli produktach, które dziecko może odbierać jako słodycze. Jeśli zacznie po nie sięgać bez wiedzy rodziców, to ich spożycie może znacznie przewyższyć zalecane dawki, a w takich przypadkach bardzo łatwo o przewyższenie zalecanej dawki witamin czy minerałów. Ponadto rodzice powinni zwrócić uwagę na skład tego typu artykułów. Aby zachęcić dzieci do spożywania suplementów, producenci wzbogacają je o różnego typu dodatki, które wcale nie są dobre dla malucha. W składzie suplementów dla malucha można znaleźć takie substancje dodatkowe, jak cukier, barwniki, słodziki oraz konserwanty, które pozostawią po sobie ślad w organizmie dziecka. Dlatego warto najpierw zebrać jak największą ilość informacji o preparatach, które zamierzamy podać dziecku. Producenci zawsze będą przekonywać nas o ich cudownych właściwościach, a prawda często wygląda zupełnie inaczej.
Co więcej, jeśli Twoje dziecko cieszy się dobrym zdrowiem i w odpowiedni sposób się odżywia, to gwarantuję, że nie potrzebuje żadnych preparatów wspomagających wzrost dla dzieci czy suplementów multiwitaminowych. Jeżeli zależy Ci na dostarczeniu odpowiedniej ilości witamin i minerałów maluchowi, to zadbaj o jego codzienną dietę. Niech spożywane przez dziecko posiłki będą zróżnicowane i oparte na pełnowartościowych produktach. Nawet jeśli lekarz stwierdzi u dziecka niedobór witaminy D,C wapnia, cynku albo miedzi, to jest tak wiele produktów, dzięki którym szybko można uzupełnić braki. Wystarczy odpowiednio skomponować jadłospis. W codziennej diecie dzieci nie powinno z pewnością zabraknąć warzyw, owoców, produktów mlecznych i ryb. Suplementy diety potraktuj jako ostateczność i sięgaj po nie tylko wtedy, gdy w naturalny sposób nie możesz ich uzupełnić.
Suplement a produkt leczniczy
Warto wiedzieć, że żaden spośród dostępnych suplementów nie ma działania leczniczego na ustrój. Głównym celem tego typu preparatów jest, by zachować równowagę organizmu, z kolei preparat leczniczy przywraca równowagę w przypadku pojawienia się choroby.








W szkarlatynie najbardziej rozpoznawalnym symptomem jest właśnie wysypka. Wyglądem przypomina poparzenie słoneczne powiązane z gęsią skórką. Jej barwa jest różowoczerwona, a gdy dotniemy poczujemy jak byśmy przesuwali palcem po papierze ściernym. Do jej wystąpienia dochodzi przeważnie dzień lub dwa po pojawieniu się pierwszych oznak schorzenia – podwyższonej temperatury i boleści gardła. Jednak nie stanowi to reguły – zdarzają się przypadki, gdy wysypka wystąpiła dopiero po upłynięciu około siedmiu dni, ale również bywają sytuacje, gdy wysypka jest pierwszym symptomem i poprzedza inne. Za tego typu zmianami skórnymi odpowiada toksyna, którą produkują paciorkowce – napastnicy organizmu. Zanim pojawi się wysypka, najpierw mogą wystąpić tak zwane linie Pastii. Naczynia włosowate są w tym czasie stają się w znacznym stopniu delikatniejsze i łamliwe, co zresztą można zaobserwować w okolicach pachwin oraz na zgięciach łokci – na skórze pojawiają się na podłużne wybroczyny. Na początku zmiany skórne występują na twarzy, w charakterystyczny sposób zaczerwieniają się policzki, zaś w okolicach ust i nosa skóra jest blada. Kolejno wysypka zaczyna atakować szyję i roznosi się stopniowo po całym ciele. Utrzymuje się zwykle około tygodnia i po tym czasie znika. Niestety po ustąpieniu objawów schorzenia można mieć później problemy z łuszczeniem skóry, w szczególności w okolicach pachwin, jak również na stopach i dłoniach.

Gdy dojdzie do zakażenia, to pierwotniaki Toxoplasma gondii wytwarzają cysty. Jak się okazuje mogą one wywierać wpływ na pracę niemal każdego narządu i części ciała, w tym również serca, mózgu i wszystkich mięśni. Osoby w dobrej kondycji zdrowotnej są w stanie poradzić sobie z tą przypadłością. Gorzej prezentuje się sytuacja, gdy w wrę wchodzą choroby autoimmunologiczne, wtedy należy zachować czujność.
Eksperci dokładają wszelkich starań, by ustalić, co jest główną przyczyną zaburzeń erekcji i je zgrupować. Niestety okazuje się, że to graniczy z cudem, bo dolegliwości powiązane z erekcją nie są przeważnie wyobcowaną jednostką chorobową, ale świadczą o obecności innych schorzeń. Przede wszystkim dotyczy to schorzeń związanych z pracą układu sercowo-naczyniowego. Coraz częściej można się spotkać z tym, że „męscy ginekolodzy” potwierdzają zaburzenia erekcji spowodowane przez styl życia. Z pewnością przyczynia się do tego ograniczona ilość ruchu, palenie papierosów, spożywanie alkoholu w wysokich ilościach. Również otyłość, życie w ciągłym stresie i przemęczenie mają tutaj swój wkład. Co więcej, osiągnięcie odpowiedniego wieku również może prowadzić do wystąpienia zaburzeń, a wszystko to spowodowane jest przez starzenie się i procesy związane ze starzeniem.
Jeśli nie dostosujemy się do tego, to nasz organizm będzie osłabiony. Konsekwencje szybko odczujemy na sobie, gdyż mogą pojawiać się częste infekcje, spadnie nasza koncentracja i będziemy zmagać się z bólami głowy. Co więcej mogą wystąpić bóle mięśni i stawów, zawroty głowy oraz spadnie nasze ogólne samopoczucie.

